A co potem?

Jacek Wiśniewski

Teraźniejszość, zadania chwili, organizowanie demonstracji, rodzące się powoli płaszczyzny działania w regionach, grupy lokalne – to wszystko jest niesłychanie ważne. Przytłoczeni teraźniejszością musimy jednak zacząć myśleć też o przyszłości. O tym, jak ma wyglądać państwo demokratyczne, w którym chcemy żyć. Instytucje osłabiane przez PiS trzeba będzie odbudowywać – ale jak mają wyglądać?

Na jedno z pytań próbujemy już odpowiedzieć: jako KOD mamy sensowny projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Służba cywilna? Proste przywrócenie nie będzie możliwe – część ludzi odejdzie, ulokuje się gdzie indziej. Cel: sprawny aparat urzędniczy, dobrze przygotowany, zabezpieczony przed rozdawaniem posad przez polityków, premiujący fachowców jest chyba oczywisty. Jak to zrealizować?

Trzeba będzie znaleźć rozwiązanie usytuowania Prokuratora Generalnego. Ma być niezależny od ministra sprawiedliwości, czy nie? I stopień zależności, i niezależności, podlegają dyskusji. Podobnie trzeba wrócić do problemu orzecznictwa – czekanie na wyrok w Polsce jest zbyt długie, sądy niesprawne i na dodatek źle postrzegane. Inny obszar, także dla KOD: wzmocnienie działań wynikających z uchwalonej niedawno ustawy o dostępie do pomocy prawnej dla osób niezamożnych.

Kolejne wyzwanie: media publiczne. Pozbawione skutecznego zasilania finansowego, szukały poklasku na rynku. Po pierwszych latach działania ustawy zdarzały się próby wypracowania kanonu zasad postępowania dziennikarzy, potem w większości mediów tego zaniechano. Komisje etyki piętnują najgorsze zachowania, ale to za mało. W interesie społecznym jest być może zasadnicza zmiana kształtu mediów i samego zawodu dziennikarskiego. Bo media mają pomóc rozumieć rzeczywistość – to wymaga dziennikarzy mających odpowiednie umiejętności, wiedzę, możliwości, warsztat. Obserwujący sytuację wiedzą, że nastąpiła znacząca pauperyzacja, zwłaszcza dziennikarzy szeregowych. Gwiazdy mają się dobrze, nie decydują jednak o poziomie mediów.

Inny obszar: rodzina. Populistyczne 500 złotych na dziecko pomaga wygrać wybory, ale nie rozwiązuje prawdopodobnie żadnego problemu. Będzie kosztowne dla budżetu czyli dla społeczeństwa – rząd przecież nie ma innych pieniędzy niż z naszych podatków. Co nie znaczy, że dotychczasowe rozwiązania były wystarczające. Być może trzeba uzgodnić docelowy, długofalowy program wspierania, pozwalający rodzinom na wybór: zajęcie się dziećmi, czy powrót rodzica do pracy – by nie tracić umiejętności czy szans zawodowych. Program powinien także uwzględniać, że mamy samotne matki i rodziny wielodzietne, i patchworkowe, i związki, które w świetle prawa rodzinami nie są. Bardzo skomplikowana materia.

Czas uprościć system podatkowy dla przedsiębiorstw. Czas wzmocnić ochronę zatrudnianych na rozmaite umowy (flexibility – elastyczność, to tendencja światowa ), ale tak, by nie osłabić gospodarki. Przykład Holandii dowodzi, że można.

Inny problem: działania obecnie rządzących mieszczą się w granicach prawa lub – jak w ustawach o prokuratorze, ministrze sprawiedliwości – zmienia się je tak, aby trudno było postawić go w przyszłości przed Trybunałem Stanu. Jednak tworzenie stanowisk po to, by obsadzić je siostrzeńcem, powstanie komisji, która ma udowodnić tezę polityczną za sowitym wynagrodzeniem jej członków, piętnowanie przeciwników za domniemane czyny ich przodków – to zjawiska, które trudno objąć prawem. Szkody i krzywdy pozostaną. I nauka dla niektórych, że nieprzyzwoitość uchodzi na sucho. W kilkunastu krajach świata próbowano zaradzić temu przez tzw. Komisje Prawdy i Pojednania. Opierały się o prawo, o etykę i dążenie do prawdy. Może trzeba spróbować? Delikatna sprawa, bo trzeba uniknąć kolejnego polskiego polowania na czarownice. Ale też uświadomić nieoglądającym się na nic, że jednak nie wolno.

Rozrzucam tropy, stawiam pytania. Dyskusja programowa w KOD dopiero się zaczyna. Jesteśmy ruchem społecznym, chcemy wspierać świadomych obywateli. Nieobecność obywateli przy urnach ma różne przyczyny – wymienione wyżej obszary dotykają niektórych. Jako KOD musimy mieć pozytywny program minimum, podstawę umowy społecznej. Jak w Wielkiej Brytanii, gdzie w latach 30. Partia Pracy i konserwatyści uzgodnili, że owszem – każdy wspina się sam po drabinie sukcesu, ale pod drabiną jest siatka zabezpieczająca spadających. Jak rządziła Partia Pracy, to sieć się rozrastała. Jak konserwatyści, to taką czy inną nić z siatki wyciągali. Margaret Thatcher przeprowadziła rewolucję: wydłużyła drabinę i teoretycznie pomogła nowym grupom włączyć się w wyścig. Też bym chciał, aby gry polityczne ograniczały się u nas do szukania dróg – ale bez naruszania zasad.

Dodaj komentarz

22 komentarzy do "A co potem?"

Powiadom o
avatar

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Antoni
Antoni
3 lat 1 miesiąc temu

POPIERAM

PaWeł
PaWeł
3 lat 1 miesiąc temu
Co potem? To pytanie nurtuje mnie nieustannie. Wiadomo. Nie partia polityczna i jak najdalej od polityków. Ale jaką treścią wypełnić naszą aktywność Z wielkim trudem przychodzi mi odpowiedź na to pytanie. Mam nadzieję, że znajdą się bardziej ode mnie kompetentni. Uważam, że KOD powinien przede wszystkim dążyć do uzyskania uznanej powszechnie wiarygodności. Powinien zajmować stanowisko w wielu istotnych dla społeczeństwa kwestiach.. To stanowisko powinno być łatwo dostępne dla każdego i przedstawiane przynajmniej dwupoziomowo. Czyli np. szczegółowe uzasadnienie oraz skrótowo same wnioski końcowe. W ten sposób można by utrudnić lub chociaż ograniczyć pole rażenia politycznych manipulacji, które jak widać są istotnym… Czytaj więcej »
Lakosz
Lakosz
3 lat 1 miesiąc temu

„Rozrzucam tropy, stawiam pytania. Dyskusja programowa w KOD dopiero się zaczyna. Jesteśmy ruchem społecznym, chcemy wspierać świadomych obywateli. Nieobecność obywateli przy urnach ma różne przyczyny – wymienione wyżej obszary dotykają niektórych. Jako KOD musimy mieć pozytywny program minimum, podstawę umowy społecznej. Jak w Wielkiej Brytanii, gdzie w latach 30. Partia Pracy i konserwatyści uzgodnili, ……..”
To KOD ma być tymi konserwatystami czy Partią Pracy? I kto zostanie Królową?
Jak ktoś pamięta, mieliśmy już ruch społeczny – nazywał się „Platforma Obywatelska”. Robimy powtórkę z rozrywki, by zagospodarować przestraszonych obywateli? Jak strachu będzie dużo, to nawet nie będziemy mieli z kim przegrać!?

Paweł
Paweł
3 lat 1 miesiąc temu

„Jesteśmy ruchem społecznym” oddolnym czy odgórnym ?

HENRYKA
HENRYKA
3 lat 1 miesiąc temu

pieknie bronmy demokracji poki jeszcze mozna bo potem to juz bedzie za pozno

Lakosz
Lakosz
3 lat 1 miesiąc temu

Problem w tym, że zaczęliśmy nieźle, ale potem rozpoczęło się kluczenie między przeszkodami – rzeczywistość zderzyła się marzeniami. :(

das
das
3 lat 1 miesiąc temu

Odpowiedź jest znacznie prostsza, ludzie, zwłaszcza młodsi i biegli w poszukiwaniu informacji w innych niż główne media źródłach nie są po prostu tacy naiwni żeby w tym uczestniczyć

Lakosz
Lakosz
3 lat 26 dni temu

Odnoszę wrażenie, graniczące z pewnością, że ludzie o których mówisz, nie tylko nie mają umiejętności odróżniania informacji od propagandy, ale nie mają nawet zielonego pojęcia czym jest demokratyczne państwo prawne i w jaki sposób odróżnić je od dyktatury np. faszyzującej.
I chyba oprócz końca swojego nosa nic ich nie interesuje, a dostrzec, że to niszczenie demokracji również na nich się odbije, nie potrafią. Płacz się zacznie się jak osobiście dostaną po siedzeniu.

Beate
Beate
3 lat 1 miesiąc temu
Step by step..Tak daleko jeszcze nie jestesmy. Ale wizje i marzenia sa wazne. Ten kto ma cel, ten moze do tego celu dazyc. Mysle, ze wszyscy, ktorzy angazuja sie w KOD maja podobne odczucia. to panstwo, ktore nam obecny rzad probuje kreowac nie podoba nam sie!Wiemy czego nie chcemy i wiemy, mysle tez, czego chcemy. KOD zjednoczyl wlasnie tych ludzi, ktorzy chca inaczej. KOD chce i powinien pozostac ruchem obywatelskim, zadan mu chyba nigdy nie zabraknie. Ale co przed tym „potem”?. Czy chcemy, czy nie jestesmy zdani na partie polityczne, tak funkcjonuje nasz System. I tu wlasnie widze ten dylemat.… Czytaj więcej »
Lakosz
Lakosz
3 lat 1 miesiąc temu
Mam jakieś dziwne odczucia po przeczytaniu tej wypowiedzi. „Nie podoba nam się to, co urządza nam PiS, ale nie było z czego wybierać, więc nie poszliśmy wrzucić swojego głosu do urny – i się narobiło.” – to nie było widać co proponuje Prezes? Wystarczyło schować Macierewicza do sejfu, pokazać gładką buźkę Gowina i wyrzucić „wycieczkowiczów” na chwilę od fruktów, by zmylić wyborców? A przecież oni myśleli, że jakimś cudownym zrządzeniem losu, do parlamentu wejdą ci, którzy będą im robić dobrze. Teraz mamy nauczać polityków jak mają zmieniać kraj na lepsze i KOD ma być buforem między politykami i wyborcami? A… Czytaj więcej »
Beate
Beate
3 lat 1 miesiąc temu

Na Twoje pytania odpowiedzia jest tekst Adama (ponizej), nie bede sie wiec powtarzac.

Adam
Adam
3 lat 1 miesiąc temu
Jest bardzo dobrym pytaniem kim i czym ma być KOD , myślę że partia polityczna odpada a ruch społeczny no właśnie to jest bardzo robota myśl , Ruch Społeczny o znaczącej sile społecznej którego zadaniem byłoby obrona demokracji , konstytucji Ruch którego siłą w liczbie członków i przyjaciół , nie pozwoliłaby rządzącym na psucie demokracji tworzenie praw które nie mają nic wspólnego z życiem w kraju demokratycznym . Dziś widać wyraźnie że jakąś część naszego narodu ma niskie pojęcie o demokracji , niema pojęcia czym jest trybunał konstytucjny ,służba cywilna ,konstytucja i związane z nią prawa i obowiązki i tutaj… Czytaj więcej »
Lakosz
Lakosz
3 lat 1 miesiąc temu
„Jest bardzo dobrym pytaniem kim i czym ma być KOD , myślę że partia polityczna odpada a ruch społeczny no właśnie to jest bardzo robota myśl , Ruch Społeczny o znaczącej sile społecznej którego zadaniem byłoby obrona demokracji , konstytucji” Fajnie, ten etap spontanicznego działania mamy już w zasadzie za sobą – ruch przekształcił się w stowarzyszenie i niedługo zostanie zarejestrowany. Ma prawo do wyłączności nazwy, loga i decyzji o organizowanych pod jego szyldem działaniach. Jakoś w Statucie dostępnym tutaj – http://komitetobronydemokracji.pl/wp-content/uploads/2016/01/STATUT-KOD-2-12-15-wersja-ostateczna.pdf nie dostrzegłem terenowych oddziałów, z możliwością samodzielnej, spontanicznej działalności. Może to i dobrze, bo jak przypomnę sobie lubelskiego… Czytaj więcej »
Paweł
Paweł
3 lat 1 miesiąc temu
Nikt chyba nie chce robić z KOD-u partii politycznej, bo to byłoby nierealne, choćby ze względu na zróżnicowanie poglądów zwolenników KOD. Podstawowe zadanie to w tej chwili obronić państwo prawa. Zgodzę się jednak z autorem, że w pewnym zakresie trzeba w przyszłość patrzeć. Mianowicie, powstrzymanie PiS może się odbyć w sposób gwałtowny. Orban dąży różnymi niedemokratycznymi środkami do utrzymania swej dyktatury, jawnie nawet mówi, że jedna ekipa powinna rządzić 15-20 lat. Kaczyński wiernie go kopiuje i nawet już coś wspomina o zmianie ordynacji. Nie wiadomo więc, jak będzie wyglądać koniec Kaczyńskiego, moze to być zwykłe przesilenie rządowe, a mogą to… Czytaj więcej »
Elżbieta
Elżbieta
3 lat 1 miesiąc temu

Zgadzam się z wypowiedzią Pawła ale jak mam polepszyć swoje nastawienie np. do górników gdy z ich strony są tylko żądania, żeby utrzymać swój status kosztem dopłat nas wszystkich. Jak można wypłacać trzynastki, czternastki gdy nie ma zysku. Dlaczego górnicy mają takie przywileje?. Wiem, że to jest ciężka i niebezpieczna praca (kiedyś z racji swojego zawodu byłam w kilku kopalniach na przodku) powinna być bardzo dobrze wynagradzana ale nie w formie dodatków tylko za konkretną pracę na dole. Nie mniej nie widzę innej drogi jak dogadywanie się jeżeli chcemy coś zmienić.

Paweł
Paweł
3 lat 1 miesiąc temu
Może niezręcznie się wyraziłem. Bardziej mi chodziło o narodowców, o uzyskanie jakiejś dozy neutralności i minimum zrozumienia z ich strony. Jak np. PiS zacznie odbierać rolnikom ziemię (a mają takie plany – gazety się już o tym rozpisywały), to myślę, że taka ingerencja w prawo własności powinna wstrząsnąć także prawicą, zwłaszcza wolnorynkową, a może narodowcami też – i wtedy może trochę otrzeźwieją. Górnicy nie wiem nawet, czy w tej chwili mają sprecyzowany stosunek do KOD-u, ale też co najmniej neutralność warto by w przyszłości uzyskać, i zadbać, żeby ktoś ich źle nie nastawił do nas. Ja mam jednoznaczną opinię co… Czytaj więcej »
Krzysztof Mazur
Krzysztof Mazur
3 lat 1 miesiąc temu

Kilka „rzuconych tropów” nie jest absolutnie nie dla KOD. System podatkowy, program 500+. Ustawa o Trybunale Konstytucyjnym powinna nas interesować tylko w zakresie procedury wyboru sędziego TK, zapewnienia niezależności trybunału. Większość zapisów w ustawie powinniśmy pozostawić posłom.

Paweł
Paweł
3 lat 1 miesiąc temu

Przepraszam bardzo, wydaje mi się, że kwestia TK właśnie bardzo fundamentalnie nas interesuje. A w obecnej „ustawie” najgorszy paraliż wnoszą właśnie przepisy o procedurze: obowiązek rozpatrywania spraw w kolejności wpływu, głosowanie 2/3 głosów (czyli przepychanie ustaw mniejszością głosów) i kuriozum chyba na skalę światową: obowiązek odwlekania rozpoczęcia spraw o parę miesięcy. Innym kuriozum jest zerowe vacatio legis dla tego typu ustawy.

Paweł
Paweł
3 lat 1 miesiąc temu
Dodam jeszcze, że wiele przepisów proceduralnych w obecnej parodii ustawy służy właśnie osłabieniu niezależności Trybunału. Chodzi np. o zwiększony „pełen skład”. To prowadzi do tego, że jeśli sejm nie wybierze kandydatów lub prezydent ich nie zaprzysięgnie, Trybunał nie będzie mógł rozpatrywać spraw – a więc do możliwości szantażu – albo przyjmiecie naszych sędziów, albo Trybunał nie będzie działał. Szantaż może dotyczyć obecnych „nie-kandydatów” pisowskich, ale może też dotyczyć sędziów wybieranych w przyszłości, zwłaszcza jeśli ktoś wprowadzi wymóg 2/3 głosów przy wyborze. PiS będzie mógł wtedy prosto szantażować Sejm na zasadzie „albo przyjmiecie naszych kandydatów”, albo cały Trybunał może się udać… Czytaj więcej »
Paweł
Paweł
3 lat 1 miesiąc temu

I jeszcze jedno. Ograniczenie się do zmian w wyborze sędziów (a więc 2/3 głosów) przy niezmienionej procedurze kontroli ustaw to właśnie woda na młyn pisowski – jak pisałem w poprzednim poście.
Czy mamy przyjemność z TYM p. Krzysztofem Mazurem (z Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie?)

Adam
Adam
3 lat 1 miesiąc temu
Rozwiązanie problemu dzietności w Polsce jest znane od dawna. Jest to zmiana systemu podatkowego na progresywny z zastosowaniem ilorazu rodzinnego i corocznie waloryzowanych kwot zwolnionych od podatku w przeliczeniu na ilość osób w rodzinie, w połączeniu z bezpośrednimi transferami pieniężnymi dla osób potrzebujących (w trudnej sytuacji materialnej, samotnych rodziców etc.). Wszystko to sprawdziło się we Francji, niestety – wymaga SKOMPLIKOWANIA systemu podatkowego. SKOMPLIKOWANE systemy źle brzmią dla głupoli i prostaków (a jak wiadomo 49% Polaków ma inteligencję poniżej przeciętnej, o wykształceniu ekonomicznym nie mówiąc) natomiast dobrze zabezpieczają nas przed minami z rodzaju – „żyło się dostatnio ale mąż zmarł i… Czytaj więcej »
Adam
Adam
3 lat 1 miesiąc temu

Czytam tak sobie artykuliki na tej stronie i zaczynam dostrzegać delikatny spin w stronę liberalnego konserwatyzmu. Najlepiej to widać po potępianiu w czambuł czasów PRL, utożsamianiu wszelkich koncepcji lewicowych ze stalinizmem oraz coraz częstszym odwoływaniu się do retoryki narodowej niż obywatelskiej. To zabawne bo podobno 75% uczestników manifestacji KODu to osoby o poglądach centrolewicowych albo lewicowych. A KOD to ludzie, a nie Pan Kijowski i jego domniemani mocodawcy.

wpDiscuz