Jak mądrze wybierać do KODu

Piotr Cykowski
Piotr Wieczorek

Z zainteresowaniem przeczytaliśmy tekst „Za powszechnymi wyborami do KODu w internecie i realu”.

Doceniamy zaangażowanie wielu osób w chęć współtworzenia wielkiego społecznego ruchu KOD, który sprzeciwia się psuciu państwa i wielu z nas daje nadzieję a także radość z działania. I choć nie lubimy być anty, to napiszemy jednak polemicznie – „Przeciwko powszechnym wyborom do KODu w Internecie”. O tyle, o ile jego założenia pozwalają nam na przedstawienie wizji organizacji oddolnej, opartej na osobistym udziale tworzeniu struktur i podejmowania decyzji w KOD.

W przytoczonym artykule czytamy, że KOD nie powinien organizować kongresu na 2000 osób jak zwykłe partie polityczne, ale przeprowadzić wybory internetowe – w celu „umocnienia KODowskiej legitymacji obywatelskiej”. Legitymacja ta „powinna równać się, jeżeli nie być wyższa od tej samej (sic!) legitymacji którą otrzymał PiS w wyborach”. Widzimy w tym sposobie przeprowadzania wyborów wiele niebezpieczeństw i zagrożeń.

Przypomnijmy podstawowe fakty dotyczące KOD – nie jesteśmy partią polityczną. Jesteśmy stowarzyszeniem – na ten moment jeszcze w rejestracji – ruchem społecznym. Politycznym ale apartyjnym. Na dziś liczba followersów Fanpage KOD to około 160.000 osób. Z czego liczbę aktywnych członków struktur, które tworzą się w KOD można szacować na nie więcej niż 20.000. Podjęliśmy w pewny momencie decyzję, że siłą i puntem ciężkości organizującego się KODu są struktury regionalne. Tam musi zaistnieć silny mandat do prowadzenia działań, podejmowania decyzji. Tam musimy stworzyć przestrzeń, umocowanie dla osób już sprawdzonych w działaniach i zyskujących prawdziwe zaufanie większości. Struktury te – na poziomie lokalnym, w grupach miejskich, dzielnicowych, tematycznych, wybierają swoich liderów demokratycznie. Na żywo, przejrzyście.
Wybory na wyższe szczeble koordynacyjne, na poziomie regionów czy krajowym, muszą opierać się na aktywnych, zarejestrowanych członkach tworzonego stowarzyszenia. Od dołu – do góry. Przewidujemy prawo wyborcze dla zarejestrowanych, aktywnych członków stowarzyszenia. Wybory dwustopniowe. Do zarządów regionów, a następnie do zarządu krajowego, być może przy dużej liczebności członków w regionach, wprowadzenie wyborów także „poniżej” regionów. Aby przeprowadzić takie wybory, potrzeba zarejestrowanego stowarzyszenia, zmiany statutu, ordynacji wyborczej i zrzeszenia członków. To chwilę potrwa, ale w ten sposób stworzymy sprawnie działający organizm, który będzie zdolny do działania, manifestowania, edukowania, tworzenia społeczeństwa obywatelskiego.

Przechodząc do meritum – o tym właśnie mowa, o sprawnym funkcjonowaniu organizacji, czyli włączeniu w ten proces osób nie tyle o podobnych poglądach co sprawnych w działaniu. Pierwsze skojarzenie, jakie przychodzą do głowy, na myśl o pomyśle na powszechne wybory poprzez internet, to plebiscyt. Wybór „gwiazd kodu”. Osób, które udzielają się publicznie i tworzą ciekawy lub błyskotliwy kontent. Czy takie osoby, bez sprawdzenia ich w ciężkiej codziennej pracy, (czego nie gwarantuje internet) wykażą się wystarczającymi zdolnościami organizacyjnymi? Jak inaczej, niż patrząc na codzienne zaangażowanie w działania „w realu” niż na wirtualną publicystykę, można faktycznie ocenić kompetencje i dokonać wyboru? Czy umiejętność napisania eseju ma być podstawą weryfikacji sprawności zarządzania ogólnopolską organizacją? Czy w tym konkursie stworzonej na potrzeby wyborów mądrości lub mądrości niekoniecznie powiązanej ze zdolnościami organizacyjnymi w ogóle znalazłoby się miejsce dla osób, które dla KODu ciężko pracują. Dla tych, którzy albo nie czują potrzeby, albo nie posiadają umiejętności aby głosić swe prawdy publicznie, skupiając się na organicznej pracy. Czy takich osób nie potrzebujemy najbardziej, a system głosowania przez internet, szybki i powszechny da możliwość zapoznania się z tą czasem mrówczą pracą?

Pan Maciej Bartkowski chciałby powszechnych, internetowych wyborów w KOD. Na wzór rosyjskiej opozycji, która w 2012 roku zrobiła sobie „powszechne” wybory do swojej Rady Koordynacyjnej. „Powszechność” polegała na tym, że ponad 80.000 wyborców (z czego 60.000 przez Internet) wybrało spośród 215 kandydatów 42 osobową radę. Dla przypomnienia – populacja Federacji Rosyjskiej to 143,5 miliona osób. Czyli powszechność liczona w promilach. Co więcej, wspomniana, demokratycznie i powszechnie wybrana Rada Koordynacyjna zakończyła swoje istnienie po niespełna roku od wyborów – a jednym z powodów dla których upadła, była właśnie niespójność spowodowana zastosowaną metodą wyboru.

Naszym zdaniem KOD ma być sprawnie zorganizowanym ruchem, który da możliwość bezpiecznego wypowiadania się dziesiątkom tysięcy osób biorących udział w akcjach. Mniej we władzach KOD potrzebujemy rzeczników lepszej zmiany (oni i one też są potrzebni), więcej nam potrzeba sprawnych organizatorów i organizatorek akcji, działań i samych struktur. Dlatego wybór winien iść od dołu i poprzez sprawdzanie w działaniu, a nie od góry i sprawność w gadaniu. Efekt „celebryzacji” życia publicznego znajduje najlepsze odzwierciedlenie w składzie polskiego parlamentu. Brak wspólnego mianownika w powołanym zaproponowaną metodą ciele zarządczym KOD mógłby doprowadzić w krótkim czasie do paraliżu naszych działań.

Nie przecenialibyśmy także możliwości pod tym względem samego KODu. W kategoriach politycznych warto mierzyć daleko i postrzegać KOD jako mający wpływ na prawdziwą dobrą zmianę, jednak w kategoriach organizacyjnych lepiej zachować większą dozę pragmatyzmu. Zaproponowane metody przeprowadzenia wyborów „powszechnych” brzmią fajnie, wszystkie bardzo demokratyczne. Chapeau bas. Jest tylko jeden problem – KOSZTA. Proponowana procedura kosztowałaby – przy wykorzystaniu jedynie wolontariuszy – około 10% kosztów wyborów krajowych. Ostatnie referendum kosztowało 100 mln zł. To co proponuje Pan Marcin (lokale wyborcze, platforma wyborcza w internecie, rejestracja i weryfikacja wyborców, kandydatów itp., itd.) nie występuje w przyrodzie za darmo. A KOD nie ma (wbrew plotkom rozsiewanym przez pana Kukiza) 10 milionów złotych. A gdybyby miał, pytanie czy zechciałby go wydać na przekazanie steru osobom z plebiscytu.

Domagając się mniej standardowych rozwiązań, uważanych za szybsze do wprowadzenia musimy także pamiętać o pewnym konserwatyzmie organów rejestrowych. Podejmowania eksperymentu na którego akceptację, pamiętajmy, musi jeszcze wyrazić sąd rejestrowy i organ nadzoru, mogłoby znacząco wydłużyć czas wyłonienia władz KODu. Istnieją także istotne wyzwania natury prawnej związane z techniczną możliwością faktycznegu utajnienia głosowania czy też zabezpiecznenia danych osobowych „powszechnym” w działaniu tej skali.

Nie umniejszalibyśmy także możliwości naszych prawdziwych przeciwników w kraju czy za granicą. Do rosyjskiej opozycji należy kilku bardzo bogatych ludzi, dla których prawdopodobnie sfinansowanie takiego procesu było niewiele znaczącym wysiłkiem. Podobnie jak sądzę, z łatwością można sfinansować i przeprowadzić przejęcie naszego pospolitego ruszenia. O tym jak łatwo przekupić wyborców, a potem wszystko popsuć wiemy doskonale z własnego podwórka. Pisząc serio, obawa o „wrogie przejęcie” jest odmieniana w dyskusjach o strukturach KODu przez przypadki. Możemy sobie wyobrazić próbę przejęcia KOD przez dysponujące państwowymi dotacjami partie polityczne, nie wyłączając PiS. A jedynym znanym nam antidotum jest osobiste spotkanie z drugim człowiekiem, i weryfikacja nie poprzez skany dowodów, ale spojrzenie w oczy, dyskusje, prowadzenie merytorycznych sporów, godziny spędzone na planowaniu i organizacji wspólnych działań.

Internet i powszechność jego zastosowania wydają się nowoczesne i dające duże możliwości. Za równie nowoczesne można postrzegać stawianie na tworzenie więzi międzyludzkich, budowanie kompetencji we współpracy oraz osiąganie kompromisów. Gdybyśmy myśleli o master class, dodalibyśmy słowo o synergii płynącej z mądrego zarządzania różnorodnością, czego nie zapewni wymyślona w pośpiechu wyborcza statystyka. Jednocześnie chcemy wyrazić nadzieję, że KOD będzie aktywnie korzystał z nowoczesnych technologii w zarządaniu bazą członkowską, umożliwiał sprawne przekazywanie informacji, organizację zebrań itd. Pamiętać musimy jednak przy tym także, że z internetu korzysta mniej niż 40% społeczeństwa. Zatem zarówno w procedurach wyborczych jak i zarządczych musimy pozostać otwarci na tą ważną dla nas grupę poza interenetem – musimy się spotykać na żywo!

Te spotkania, zebrania, wybory, budowanie relacji, sieci powiązań i zaufania – to także ważny aspekt i samego tworzenia organizacji. Raz po raz słyszę w KODzie – „nie mogliśmy się dogadać, dopóki się nie spotkaliśmy i nie porozmawialiśmy w realu”. Że piękne jest to, iż „w realu”, na demonstracjach, przy tworzeniu transparentów, czy rozmowach o procedurach – mamy możliwość dyskusji o demokracji, jej znaczeniu, przyczynach zagrożeń i pomysłach na działania. Tu tworzą się prawdziwe więzi, których nie zapewni nam powszechne głosowanie przez internet.


PS. 1. W przedstawionym tekście prezentujemy nasze prywatne stanowisko, a nie struktur KOD, w których działamy.

PS. 2. Wyzwaniem dla KODu jest ilość ciekawych propozycji które mają zwiększyć skuteczność naszych działań, sęk w tym, że często przedstawiają sprzeczne ze sobą rozwiązania. W tej konkretnie sytuacji mamy jeden ciekawy głos kontra wypracowane w regionalnych grupach programowych lub prawnych opinie dotyczące tworzenia organizacji, statutu i zapisanego kształtu i trybu wyłaniania władz. Zarząd powołał Komisję Statutową, Komisja przeprowadziła konsultacje za pośrednictwem struktur regionalnych, wzięły w nich udział m.in. regionalne zespoły eksperckie (prawne lub programowe). Szanujemy głos wypracowywany oddolnie i zgłaszany przez zorganizowane w KOD grupy, uwzględniający pluralizm poglądów panujący w organizacji oraz wysiłek włożony w wypracowywanie wspólnych stanowisk. Mamy nadzieje, że Komisja Statutowa wkrótce przedstawi pod dyskusję propozycję rozwiązań, o których mowa w powyższym tekście.


Piotr Cykowski – członek Zarządu oraz Komisji Statutowej KOD
Piotr Wieczorek – Koordynator Regionu Mazowsze KOD

 

Dodaj komentarz

20 komentarzy do "Jak mądrze wybierać do KODu"

Powiadom o
avatar

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Lakosz
Lakosz
2 lat 8 miesięcy temu
Szczerze mówiąc, jestem coraz bardziej przerażony tymi „demokratycznymi” działaniami i zachowaniami tuzów KOD-u, wobec KOD-u, którzy chcą bronić demokratycznego państwa prawnego. Wygląda to jakby rzeczywiście, jak piszą autorzy, chęć wpływania na „prawdziwą dobrą zmianę” wygenerowała u nich bardzo podobne procedury dochodzenia do wyniku, jak w PiS-ie. Rozumiem, że jest chęć dorównania w dynamice działania PiS-owi, ale to droga w przepaść. Na kolanie, bez zachowania zasad, bez informowania, rozmów, konsultacji, poprzedzających decyzje nie da się niczego dobrego i trwałego zbudować, co mogłoby powstrzymać PiS przed dewastacją państwa. Zwłaszcza kiedy powtarza się jak mantrę, że jesteśmy ruchem społecznym. Nie da się durnej… Czytaj więcej »
Anna
Anna
2 lat 8 miesięcy temu
Twoja wypowiedź wydaje mi się gołosłowna. Jakie to „procedury dochodzenia do wyniku” podobne jakoby do pisowskich widzisz w działaniu KOD? I o jakim wyniku PiS-u – pośpiesznie jakoby osiągniętym, jak sugeruje Twój post – piszesz? Do obecnego „wyniku” w postaci przejęcia władzy PiS dochodził osiem lat – i to posługując się bardzo niegodnymi metodami. Nikt w KOD-zie, wbrew temu co piszesz, nie przejawia chęci „dorównania w dynamice działania PiS-owi”! Wręcz przeciwnie – szefostwo KOD-u – w tym także pan Mateusz Kijowski – okazuje wyraźną powściągliwość w składanych publicznie deklaracjach i rozwagę w działaniu. O jakim tworzeniu czegokolwiek „na kolanie, bez… Czytaj więcej »
wiesław
wiesław
2 lat 8 miesięcy temu

zgadzam się z przekonaniami autorów, wybory bezpośrednie wyłonią rzeczywistych działaczy, którzy swoją pracą udowodnili, że zasługują na zarządzanie grupą.

ludwiq
ludwiq
2 lat 8 miesięcy temu

Jaka jest gwarancja tego, że obecni działacze potrafią zarządzać grupą? Co innego działać w Straży, rozdawać ulotki a co innego kierować i zarządzać grupą tysięcy ludzi.

Mirek
Mirek
2 lat 8 miesięcy temu

Już to robią. Są i ci od ulotek, i ci co organizują…

Anna
Anna
2 lat 8 miesięcy temu
O tym, czy ktoś potrafi zarządzać grupą, świadczą rezultaty jego działania w grupie. Przywódcy wyłaniają się sami – tak jest od zarania dziejów i nic tego nie zmieni. Każda nieformalna grupa wyłoni swojego przywódcę – tak jest u zwierząt żyjących w stadach i wśród dzieci bawiących się w piaskownicy. Przywódca wyłania się sam (w przeciwieństwie do dyrektorów i prezesów przynoszonych w teczkach)! Ma w sobie to coś, co sprawia, że inni chcą go słuchać i podporządkowują mu się. Dlatego jedyna sensowna droga wyłaniania przywódców to droga oddolna. Mateusz Kijowski np. jest naturalnym liderem – to on rzucił hasło stworzenia ruchu… Czytaj więcej »
ludwiq
ludwiq
2 lat 8 miesięcy temu
Będę wdzięczny jeśli autorzy tego opracowania zechcą odpowiedzieć na pytanie dlaczego starają się podzielić KOD. Niezrozumiały dla mnie jest fakt namawiania do głosowania w przyszłych wyborach na ludzi sprawdzonych w codziennej pracy przy jednoczesnym dyskredytowaniu tych, co potrafią pisać eseje. Czy autorzy tego opracowania potrafiliby napisać wystąpienie KOD do Komisji Weneckiej lub opracować statut Stowarzyszenia? Sądząc po kiepskiej polszczyźnie ich wystąpienia raczej wątpię. Autorzy zaczynają zdania np. od ŻE, budują „zdania” nie zawierające orzeczenia, obce są im zasady interpunkcji i odmiany itp itd. Proponuję zastanowić się, czy w takiej organizacji jak KOD nie są potrzebni również ludzie wykształceni, także na… Czytaj więcej »
stefa
stefa
2 lat 8 miesięcy temu
Myślę, że nie przeczytał Pan ze zrozumieniem:) nigdzie nie padło stwierdzenie, że autorzy esejów są gorszego sortu:) jeśli ktoś jest dobrym organizatorem, to potrafi znaleźć kogoś, kto napisze co trzeba:) na tym polega organizacja, by znaleźć odpowiednich ludzi do współpracy, by zadbać o to, by oni byli i działali..Jeśli koordynator będzie skupiony tylko na pisaniu na blogu, to nie uda się sprawnie kierować organizacją pracy regionu – to autor zdaje się miał na myśli, jak również to, że w internecie można zrobić plebiscyt gwiazd, a w regionie ludzie wiedzą kto jest kim i co robi w realnym świecie na rzecz… Czytaj więcej »
ludwiq
ludwiq
2 lat 8 miesięcy temu

Autorzy twierdzą, że miarą przydatności dla KOD powinna być codzienna, ciężka praca a nie umiejętność wysławiania się. Ja uważam, że jedno i drugie jest ważne. Chyba mnie Pani źle zrozumiała, nigdzie nie napisałem, ze jestem przeciwko wyborom bezpośrednim.

Anna
Anna
2 lat 8 miesięcy temu
Na języku powyższego artykułu – wykazującego pewne niedoróbki – z pewnością zaważyło tempo jego przygotowywania oraz – nad czym ja też ubolewam – powszechna dziś obojętność na dopracowanie szczegółów. Jak wiadomo, wyraz napisany zostanie zrozumiany jeśli tylko jego pierwsza i ostatnia litera będą na swoim miejscu – to wykazały badania. W dzisiejszym pośpiechu coraz rzadziej zwraca się uwagę na staranność pisanego języka. Poza tym jednak czepia się Pan nieco. Dla stylistycznego urozmaicenia tekstu często zamiast zdań z orzeczeniami stosuje się ich równoważniki i często – również w literaturze pięknej – zaczyna się zdania od spójników: „Że tylko palce popiekła –… Czytaj więcej »
Maciej Bartkowski
Maciej Bartkowski
2 lat 8 miesięcy temu
Dziękuję Piotrom: Cykowskiemu i Wieczorek za konstruktywnie krytyczną odpowiedź na moją propozycję zorganizowania powszechnych wyborów do KODu w sieci i realu. Doliczyłem się 13 argumentów, które autorzy wysunęli przeciwko wyborom powszechnych do KODu. Część z argumentów jest jak najbardziej merytoryczna, część opiera się na niezrozumieniu idei wyborów powszechnych i ich realizacji, a część nie ma odniesienia do faktów. Poniżej, w skrócie, argumenty Piotrków przeciwko wyborom powszechnym w sieci i realu oraz moje odpowiedzi które te argumenty podważają w duchu konstruktywnego dialogu. 1. Silny mandat pochodzi tylko od aktywnych członków, dlatego też liderzy na szczeblu regionalnym i krajowym powinni być wybierani… Czytaj więcej »
Paweł
Paweł
2 lat 8 miesięcy temu

Nie jestem nawet członkiem KOD-u, tylko manifestantem zwykłym, więc nie chcę się za dużo mądrzyć. Proszę jedynie pamiętać, czym się skończyła niedawno wiara, iż informatyczny system wspierający wybory można zbudować w 3 miesiące. Jeśli chce się ten system zaprojektować, napisać, przetestować, przygotować procedury, to to musi trwać.

Mis
Mis
2 lat 8 miesięcy temu

Ja nie jestem aktywnym członkiem, ani nawet na demonstrację jeszcze nie dotarłem, ale mogę Wam powiedzieć, że mało kogo obchodzi jak demokratycznie czy niedemokratycznie zorganizujecie swoje wewnętrzne wybory. Ważne jest co będziecie mieli do powiedzenia, co zorganizujecie, czy nie pogrążycie się w wewnętrznych wojenkach i czy nie staniecie się śniętą organizacją a’la PO w ostatnich latach.

Lakosz
Lakosz
2 lat 8 miesięcy temu

„MB: Wybory powszechne do KODu nie powinny być rozumianie wąsko, jako wartość samo w sobie lub jako techniczny sposób wyboru nowych władz KODu. Wręcz przeciwnie, wybory powszechne do ruchu obywatelskiego są symbolem oraz wyrażeniem autentycznej praktyki demokratycznej w kraju w którym łamane są zasady demokratyczne.”
„MB: Zobacz odpowiedź na punkt 5. Można przeprowadzić wybory do struktur lokalnych w/g reguł które zapisane są w dzisiejszym statucie.”

No to mamy problem, bo stowarzyszenie KOD nie ma jeszcze żadnego statutu, władz, ani członków, a ten statut, będący w rejestracji nie przewiduje żadnych struktur pozacentralnych.

Chyba, że uznamy, iż nad prawem jest dobro Narodu. 😉

Piotr
Piotr
2 lat 8 miesięcy temu

Jako osoba działająca społecznie i jednocześnie pracująca zawodowo, wiem ile czasu własnego i zaangażowania potrzeba, aby sprawnie działać. Dlatego jestem przeciwnikiem wyborów „powszechnych” przez internet.
Osoby, które maja kierować ruchem w regionach i na szczeblu krajowym nie mogą więc być wybierane na zasadzie konkursu piękności lub znajomości. Ważne stanowiska muszą sprawować ludzie, którzy udowodnili swoje zaangażowanie i gotowość poświęcenia prywatnego czasu.

Lakosz
Lakosz
2 lat 8 miesięcy temu

A czy w ogóle KOD, ma być organizacją o masowym członkostwie formalnym? Chciałbym jeszcze raz odwołać się do twórcy KOD-u i jego argumentacji – Krzysztof Łoziński: Trzeba założyć KOD http://studioopinii.pl/krzysztof-lozinski-trzeba-zalozyc-kod/

PS
A swoją drogą czy nie wygodniej byłoby dyskutować na forum KOD-u, które jest do tego przystosowane, niż „w gazecie”, z cenzurą prewencyjną i dowolnymi dla każdego wpisu nickami?

Halina, lat 69
Halina, lat 69
2 lat 8 miesięcy temu
To nie na temat, ale od rana włos mi się jeży, np kiedy czytam co minister Waszczykowski mówi: „działacze PRL-owscy czy ich rodziny, w tym np. rodzina gen. Wojciecha Jaruzelskiego, jeśli posiadają takie dokumenty, to powinni je ujawnić. – Dzisiaj wymaga tego bezpieczeństwo, stan Polski, sytuacja międzynarodowa, (…) żebyśmy wiedzieli, mieli świadomość, KTO, JAK, GDZIE DZIAŁAŁ I KTO JEST OBECNIE KIM, KTO PRZESZKADZA W ROZWOJU POLSKI.” Czy KOD ustosunkuje się do tej obrzydliwej kampanii dyskredytowania działaczy Solidarności, Unii Demokratycznej, wszystkich polskich rządów po 89 roku i do gnojenia Lecha Wałęsy? Nawet jeśli w latach 70-tych miał coś z bezpieką, to… Czytaj więcej »
Mirek
Mirek
2 lat 8 miesięcy temu
Rozumiem motywy jakie leżały u źródeł pomysłu zorganizowania ogólnopolskich, powszechnych wyborów do KOD. Chodzi o jasne pokazanie i partii rządzącej i całemu społeczeństwu, jakiej rzeczywiście mocy jest niewątpliwie demokratyczny mandat PiSu na sprawowanie władzy w Polsce. Pomijając całą techniczno-organizacyjną i finansową stronę tego przedsięwzięcia, i zakładając, że udałoby się zmobilizować te 80% obywateli uprawnionych do głosowania, do udziału w takich wyborach, widzę dwa zagrożenia dla Polski. Pierwsze zagrożenie – to niebezpieczeństwo porażki; Nie możemy zakładać, że zwolennicy strony rządowej siedzieliby z założonymi rękami i spokojnie obserwowali, co robimy. Jest pewne, że podział obywateli na dwa obozy by się pogłębił i… Czytaj więcej »
magda
magda
2 lat 8 miesięcy temu

Moim zdaniem, na dzień dzisiejszy wystarczą wybrani w wyborach lokalnych koordynatorzy i komitet ekspertów (ale komitet!) zatwierdzonych przez aklamację (można nawet na FB). Trzeba to zrobic jak najszybciej.

Przewodniczącego i zarząd można później łatwo i tanio wybrać internetowo. Wystarczy zrobić liste członków z e-mailami, przypisać e-mail i tajny kod do człowieka i głosować przez maila – później zamieścić listę z kodami, niech każdy siebie sprawdzi, by wykluczyć hakerów. Aktywnych KOD-erów nie ma dużo, nie trzeba specjalnego systemu.

Bozena
Bozena
2 lat 8 miesięcy temu
Szanowne kierownictwo KOD, przeczytałam Waszą deklarację zamieszczoną na stronie głównej, w której stwierdzacie, że jesteście tylko ruchem społecznym i takim zamierzacie pozostać, i bardzo się tym zmartwiłam, gdyż mocno liczyłam na to, iż w końcu dostrzeżecie, że na polskiej scenie politycznej brakuje nie wiecznych krzykaczy, a realnej alternatywy politycznej. To dlatego ci okropni ludzie dorwali się do władzy, bo społeczeństwo nie wiedziało na kogo ma głosować. PO mocno się skompromitowała, Nowoczesna, Kukiz`15 i ktoś tam pomniejszy, nie przedstawiały jakiegoś rozsądnego kierunku działania, a przy tym wszystkie te opozycyjne partie zamiast współpracować, konkurują ze sobą. Tym sposobem taka rozdrobniona opozycja nie… Czytaj więcej »
wpDiscuz